NASA chce zacząć używać nadmuchiwanego modułu BEAM

Astronauci w module BEAM

Nadmuchiwany moduł BEAM spełnia wszelkie oczekiwania, więc NASA przy współpracy z Bigelow Aerospace chce włączyć go do codziennego użytku.

Moduł BEAM (Bigelow Expandable Activity Module) jest eksperymentalnym, nadmuchiwanym modułem kosmicznym stworzonym przez prywatną firmę Bigelow Aerospace. W 2016 roku został wysłany na orbitę i przyłączony do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Jego głównym celem jest przetestowanie technologi (trwałość konstrukcji i poszycia, możliwość utrzymywania atmosfery i temperatury oraz przenikalność promieniowania) oraz przydatności takich modułów. Został wyniesiony na orbitę w formie złożonej, a następnie, z pomocą astronauty znajdującego się na ISS, nadmuchany. Dzięki tej operacji, jego objętość zwiększyła się z 3,6 m3 do 16 m3.

Proces nadmuchiwania nie obył się bez problemów. Pierwsza próba skończyła się niepowodzeniem – moduł nie rozszerzał się w takim tempie jak przewidywano. Było to spowodowane prawdopodobnie zbyt długim czasem oczekiwania pomiędzy przygotowaniem (sprasowaniem) modułu a jego dostarczeniem na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Opóźnienia wynikały z eksplozji rakiety Falcon 9 podczas misji CRS-7 a przez to przerwy w lotach firmy SpaceX. Drugie podejście do nadmuchania BEAM zakończyło się sukcesem, ale trwało zdecydowanie dłużej niż przewidywano – 7,5 godziny.

Film poklatkowy z operacji nadmuchiwania modułu BEAM:

Firma Bigelow Aerospace za pomocą Twittera poinformowała, że moduł spełnia wszystkie oczekiwania i trwają rozmowy z NASA na temat włączenia go w przestrzeń użytkową. W tym momencie moduł jest pusty. Na ISS jest jednak dość ciasno i dodatkowe 16 metrów sześciennych mogłoby się astronautom dość mocno przydać.

BEAM ma pozostać częścią ISS aż do końca roku 2018. Po tym czasie zostanie odłączony i zdeorbitowany, przez co spłonie w atmosferze. Jego miejsce prawdopodobnie zajmie kolejny moduł, tym razem B330. Pojawiła się jednak inna firma, która chciałaby korzystać z tego samego przyłącza co Bigelow Aerospace, a mianowicie Axiom Space z ich pierwszą prywatną stacją kosmiczną. Która z nich będzie miała pierwszeństwo jeszcze nie wiadomo.

Moduły firmy Bigelow Aerospace mogą na zawsze odmienić stacje kosmiczne. Są wykonane z Kevlaru oraz włókna węglowego, przez co mogą być zdecydowanie bardziej wytrzymałe niż ISS. Oprócz tego, ich wynoszenie na orbitę może być znacząco tańsze, ponieważ moduły w formie złożonej są mniejsze, a przez to nie wymagają tak dużych rakiet jak te wykonane w konwencjonalnej technologii. Jeśli testy modułu BEAM zakończą się pełnym sukcesem, możemy spodziewać się tańszych, prywatnych stacji kosmicznych.

Źródło: Twitter

Gadżeciarz. entuzjasta technologii, inżynier i redaktor naczelny serwisu Musk Industries. Zafascynowany rozwojem technologii i eksploracją kosmosu.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *