Udany pierwszy start rakiety Vector-R

Startup sektora kosmicznego, założony w Arizonie, który na celu postawił sobie stworzenie małej rakiety orbitalnej do wynoszenia mikrosatelitów, pomyślnie uruchomił testowy egzemplarz rakiety Vector-R.

Vector Space Systems to mała firma, która chce zrewolucjonizować rynek wynoszenia małych satelitów. Do tego celu buduje dwie rakiety orbitalne: Vector-R (Rapide) i Vector-H (Heavy), pozwalające wynieść kolejno 50 kg i 100 kg na niską orbitę okołoziemską (LEO). Mają to być najmniejsze rakiety orbitalne na świecie. Firma celuje w podobny rynek co Rocket Lab ze swoją „elektryczną” rakietą Electron.

Jeśli firmie uda się zrealizować założenia, to może ugryźć duży kawałek rynku wynoszenia mikrosatelitów. Przy cenie ok $1M za start rakiety z ładunkiem 50 kg i możliwością startów co tydzień, powinni znaleźć wielu klientów.

Przygotowania do startu rakiety trwały już od dłuższego czasu. Dziewiczy lot był przełożony o ponad tydzień względem pierwotnie planowanego terminu.

Naszywka, która ocalała po locie

Tankowanie rakiety rozpoczęło się ok 30 minut przed uruchomieniem silników. Na początku zatankowano ciekły tlen a następnie paliwo, którym jest propylen.

Niestety sam start nie obył się bez małych problemów. Po zatankowaniu rakiety odkryto wyciek ciekłego tlenu, przez który trzeba było wypompować oba paliwa, naprawić problem i wykonać procedurę tankowania ponownie.

Podczas swojego dziewiczego startu rakieta Vector-R wykonała lot suborbitalny. Zgodnie z założeniami, po osiągnięciu odpowiedniej wysokości zaczęła spadać. Komercyjne loty orbitalne mają rozpocząć się w 2018 roku. Firma pochwaliła się, że odzyskała naszywki z logo misji (Vector-R B0.1), które leciały razem z rakietą.

Ciągle też pojawiają się nowe zdjęcia i nagrania z momentu startu. Polecam śledzić firmowy profil na Twitterze: Vector Space Systems.

Nagranie momentu startu z perspektywy drona:

>

Źródło: Twitter

Gadżeciarz. entuzjasta technologii, inżynier i redaktor naczelny serwisu Musk Industries. Zafascynowany rozwojem technologii i eksploracją kosmosu. Po doświadczeniu lotu w stanie nieważkości ma nowy cel: lot suborbitalny lub orbitalny.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *